Zaczął się wrzesień, znienawidzony miesiąc dla wakacyjnych podróżników. Początek pracy i koniec planowanego przez długi czas urlopu. To, że trzeba wracać do porzuconych przed wyjazdami obowiązków nie oznacza jednak, że musimy wyrzec się swoich podróżniczych zapędów. Od czego w końcu są weekendy. Dwa dni to niewiele, ale wystarczy spokojnie, by odbyć podróż rzędu 200-300 kilometrów w obie strony. Gdzie się udać? Najlepiej narysuj sobie w głowie (albo cyrklem) okrąg o promieniu 100 km ze środkiem w miejscu, gdzie mieszkasz. Wybierz jeden, dwa punkty w tym okręgu i pakuj walizki. Nie ma co czekać do najbliższego długiego weekendu. Jedź już teraz!

Jako, że jestem warszawiakiem i przy każdym z wyjazdów z miasta czeka mnie stanie w niesamowicie długich korkach ograniczyłem promień do około 80 kilometrów. Co znalazłem w środku? Przede wszystkim niemalże cały Kampinoski Park Narodowy, w którym nie byłem od lat. Może warto bym wybrał się tam w najbliższym czasie, choć chyba poczekam do jesieni, by pojechać wtedy, gdy korony drzew przybiorą najciekawsze kolory. Teraz kwestia noclegu, chwila poszukiwań i znalazłem Ośrodek Wypoczynkowy w Górkach Kampinoskich. Nocleg za 20-30 złotych, czyli dokładnie to, na co mnie stać.

Warszawa i okolice

Warszawa i okolice

Jeśli jednak Kampinos to plan na jesień powinienem wymyślić plan na najbliższe weekendy. Na początku wakacji kilka dni spędziłem nad Zalewem Zegrzyńskim. Od kilku lat jestem zapalonym żeglarzem, więc byłby to niezły pomysł na zamknięcie sezonu. W lipcu nocowałem w ośrodku Wojskowej Akademii Technicznej. Warunki były opłakane (zwłaszcza kwestia sanitariatów), ale przynajmniej spaliśmy w malowniczym otoczeniu. Ceny również w moim zasięgu, bo za rozbicie namiotu zapłaciłem mniej więcej 30 złotych. Wynajęcie omegi zaś kosztowało mnie 25 złotych za godzinę, lub 100 za cały dzień. Ceny zaś są całkiem przyzwoite. Także i pogoda nie powinna sprawić problemów, bo jak na razie jest ciepło i słonecznie.

Trzeci pomysł nie jest mój, lecz zaczerpnięty z przewodnika Pascala “Polska na weekend”. Jest w nim opisana wycieczka zatytułowana “Mazurki Chopina, wycinanki i pałace”. Trasa prowadzi między innymi przez zamek w Bolimowie, Nieborów, Łowicz, Żelazową Wolę, a także Czerwińsk nad Wisłą. Znajomy, z którym w te wakacje zwiedzałem Europę ma działkę w okolicach Czerwińska, więc mógłbym mieć darmowy nocleg. To niemały atut. Między innymi dlatego właśnie to rozwiązanie najbliższe jest mojemu sercu. Co jednak wyjdzie z tych planów? Czas (i wrześniowe egzaminy) pokaże. Tymczasem zapraszam Was do zaplanowania własnych wyjazdów. Nie zapomnijcie po powrocie zdać mi relacji :)


Fatal error: Call to undefined function aizattos_related_posts() in /home/motoblog/domains/turystyczne-atrakcje.pl/public_html/wp-content/themes/mountview/single.php on line 15