Kierunek Austria
Najłatwiej oczywiście znaleźć odpowiednią dla siebie ofertę jednego z biur turystycznych. To jednak strona dla bardziej ambitnych turystów, dlatego nie będę się rozpisywał nad ofertą biur turystycznych. Dużo lepiej i taniej, skorzystać z wyszukiwarek ofert na ferie zimowe. Znajdziemy tam oferty hoteli i pensjonatów znajdujących się w okolicach największych kompleksów narciarskich. Dojazd oczywiście organizujemy sobie we własnym zakresie, ale wcale nie jest to wada. Dzięki temu nie jesteśmy skazani na najbliższe stoki i możemy w trakcie jednego wyjazdu codziennie jeździć w innym miejscu. Sam zresztą kilka lat temu w ten sposób właśnie spędzałem ferie. Spałem w wynajętym mieszkaniu (17 euro za noc) w miejscowości Fugen w austriackiej dolinie Zillertal i każdego dnia odwiedzałem inny kompleks narciarski oddalony nie dalej niż czterdzieści minut samochodem. Do dziś wspominam to jako najlepszy narciarski wypoczynek w życiu – zwłaszcza w kontekście kilku późniejszych ferii na zatłoczonej i niesamowicie drogiej (od momentu wprowadzenia Euro) Słowację. Zdecydowanie nie polecam.
Innym, ale nieco ryzykownym, sposobem jest jazda bez zarezerwowanego noclegu. Z jednej strony to szansa na znalezienie taniego noclegu w pustych kwaterach (właściciele często gotowi są mocno obniżyć koszty, byle tylko wynająć pokoje). Z drugiej zaś należy liczyć się z tym, że po przybyciu na miejsce będziemy spędzać kilka godzin na poszukiwaniu miejsca zakwaterowania. Może się też zdarzyć tak, że jedyne dostępne łóżka będą w obiektach mocno oddalonych od ośrodków narciarskich, lub standard daleko będzie odbiegał od tego, czego oczekujemy.
Ostatnią i najtańszą opcją noclegu w trakcie ferii nad którą się pochylę jest znany na całym świecie couchsurfing, czyli mieszkanie u osoby użyczającej swojej kanapy. Ta forma turystyki na tyle rozpowszechniła się na świecie, że nocleg można znaleźć niemalże na całym świecie. Funkcjonuje tu jednak system poleceń, a zatem nie mając grupy znajomych, którzy wystawią nam referencje trudno będzie nam odnaleźć chętnego do użyczenia kanapy w interesującym nas rejonie i terminie. Warto także zaplanować podróż z wyprzedzeniem, żeby nie okazało się, że wszystkie interesujące nas lokacje są już zajęte. Zawsze też, zazwyczaj w ostatnim momencie, okazać się może, że nasz gospodarz odwoła możlwość noclegu. Wtedy zostajemy na lodzie i musimy szukać płatnych miejsc.
Recent Comments
Jest też polska strona Rajdu Budapest-Bamako. W 2010 udział ...
Żałosne bo prawdziwe... Pozdr...
Piszesz coś takiego: "Mam zatem wrażenie, że tylko kwestią ...
Masz rację. Już poprawiam. Dzięki za uwagi :)...
2 poprawki, które nasuwają sie po przeczytaniu fragmentu o k...