<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Alternatywna turystyka &#187; na dziko</title>
	<atom:link href="http://turystyczne-atrakcje.pl/category/wycieczki/na-dziko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://turystyczne-atrakcje.pl</link>
	<description>poza ubitym szlakiem</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Sep 2010 10:30:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<item>
		<title>Jak zrazić ludzi do turystyki górskiej?</title>
		<link>http://turystyczne-atrakcje.pl/jak-zrazic-ludzi-do-turystyki-gorskiej/</link>
		<comments>http://turystyczne-atrakcje.pl/jak-zrazic-ludzi-do-turystyki-gorskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Oct 2008 18:50:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JanuszLis</dc:creator>
				<category><![CDATA[na dziko]]></category>
		<category><![CDATA[na weekend]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://turystyczne-atrakcje.pl/?p=155</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno zapisałem się na kurs przewodników górskich organizowany przez Studencki Klub Przewodników Beskidzkich. Wszystko zapowiadało się wspaniale, cena była bardzo zachęcająca, fachowe przygotowanie materiałów i ciekawe prowadzenie wykładów. Niestety pierwszy wyjazd &#8220;zapoznawczy&#8221; pokazał, że nie jest to sprawa dla zwykłych śmiertelników. Dlaczego? O tym właśnie będzie w tym wpisie. Oczywiście przed wyjazdem otrzymaliśmy listę sugerowanych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!--adsense-->Niedawno zapisałem się na kurs przewodników górskich organizowany przez Studencki Klub Przewodników Beskidzkich. Wszystko zapowiadało się wspaniale, cena była bardzo zachęcająca, fachowe przygotowanie materiałów i ciekawe prowadzenie wykładów. Niestety pierwszy wyjazd &#8220;zapoznawczy&#8221; pokazał, że nie jest to sprawa dla zwykłych śmiertelników. Dlaczego? O tym właśnie będzie w tym wpisie.</p>
<p><span id="more-155"></span></p>
<p>Oczywiście przed wyjazdem otrzymaliśmy listę sugerowanych rzeczy, które należy ze sobą zabrać, czyli jedzenie, obrania, kompas, mapy, rzeczy do spania (karimata+ciepły śpiwór). Wszystko zatem w pełni profesjonalnie. Na miejsce, czyli w Gorce, dojechaliśmy zgodnie z planem w sobotę wczesnym rankiem. Po zjedzeniu śniadania podzieleni na kilka grup ruszyliśmy w góry. Tu właśnie zaczęły się problemy.</p>
<p>Nikt z nas nie wiedział ile choćby w przybliżeniu będzie trwała podróż. Znaliśmy mniej więcej trasę, choć po drodze okazło się, że nie zawsze będziemy poruszać się po wytyczonych szlakach. Wyszło zatem tak, że momentami schodziliśmy po sześćdziesięciostopniowym stoku w bardzo podmokłym terenie&#8230; po czym tą samą trasą wchodziliśmy w górę, bo nasz przewodnik się pogubił. Nie narzekam na to, że takie przebieżki są niezwykle męczące. Mam pewne doświadczenie wspinaczkowe i mogę powiedzieć, że w takich warunkach ze względów bezpieczeństwa powinniśmy się wzajemnie asekurować linami. To, że robiliśmy to beż żadnego zabezpieczenia jest całkowitą bezmyślnością przewodnika. Nie był to człowiek z przypadku, lecz osoba mająca od kilkunastu lat uprawnienia PTTK. Jestem prawie pewien, że w razie wypadku zostałby pozbawiony papierów za swoją bezmyślność.</p>
<p>Schodzenie i ponowne wchodzenie na strome stoki to oczywiście dopiero początek &#8220;przygód&#8221;. Po zjedzeniu obiadu zrobiło się ciemno, a my byliśmy dopiero w połowie drogi. Oczywiście nadal szliśmy dzikimi trasami, tylko od czasu do czasu zawadzając o wytyczone szlaki. Tak miało być szybciej i ciekawiej, a skończyło się na tym, że niejednokrotnie musieliśmy się wracać, czy też przypadkiem znajdowaliśmy się znów na trasie, z której chcieliśmy odbić. W skutecznej nawigacji niezwykle przeszkadzała gęsta mgła, którą nasz przewodnik się jednak zbytnio nie przeszkadzał.</p>
<p>Około 20-21, gdy byliśmy już nieźle zmęczeni mijaliśmy szałas górski w bardzo dobrym stanie. Co prawda był niewielki, ale nasza dwunastoosobowa grupa z pewnością by się w nim zmieściła. Nie satysfakcjonowało to jednak przewodnika, który uparł się, by iść dalej do wyznaczonego przez siebie punktu. Tam w końcu też miały być szałasy. Zakładam, że prowadzący chciał pokazać przed swoimi kolegami po fachu, że przyprowadzi grupę w ustalone wcześniej miejsce, mimo, że wymyślił sobie najdłuższą trasę. Szliśmy więc dalej.</p>
<p>Po trzech zawrotkach i pięciu zboczeniach z trasy padło hasło &#8220;zostało nam 600 metrów&#8221;. Niezwykle się ucieszyłem, choć już wcześniej przestałem wierzyć w kolejne zapewnienia przewodnika. Zacząłem więc liczyć odległość. Na miejsce dotarliśmy po mniej więcej dwóch kilometrach i co zastaliśmy? Rozsypujący się szałas wypełniony już ludźmi z innych grup. Próbowaliśmy się co prawda ułożyć na piętrze, lecz skończyło się tym, że podłoga się pode mną zawaliła. Dobrze, że akurat nikt nie leżał na dole i nikomu nic się nie stało. Nie było to jednak w żadnym stopniu przyjemne doświadczenie. Skończyło się zatem spaniem pod gołym niebem. Dobrze, że tylko przez chwilę padał deszcz, bo inaczej tą noc można by już zupełnie spisać na straty.</p>
<p>Podsumowując w ciągu około 14 godzin przeszliśmy w górskim terenie około 15 kilometrów pokonując różnicę poziomów 1700 metrów, czyli przeszliśmy 32 goty. Oczywiście te wyliczenia zrobiłem na podstawie analizy mapy, tak na prawdę jednak realne wielości mogą się znacząco różnić.</p>
<p>Drugiego dnia zbudzeni wczesnym rankiem mieliśmy wytyczony plan przebycia mniej więcej dwóch trzecich tego, co w sobotę. To było dla mnie za wiele, więc w kilka osób zbuntowaliśmy się i poszliśmy inną, krótszą trasą. Nie dość, że mieliśmy czas na oglądanie widoków, to jeszcze bez żadnego pośpiechu rozpaliliśmy sobie ognisko i przygotowaliśmy obiad. Jedyną wadą było to, że wracaliśmy wraz z pozostałymi grupami, więc musieliśmy na nich sporo poczekać, a ciepło nie było. Wolę jednak siedzieć w śpiworze na przystanku PKS, niż ganiać po ciemnym lesie resztkami sił i bez obiadu.</p>
<p>Reasumując, kurs SKPB z pewnością nie jest dla każdego. Szkoda, że nie było o tym mowy zanim się pozapisywaliśmy. W końcu jest różnica między ciekawą przygodą, a narażaniem życia i zdrowia uczestników.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://turystyczne-atrakcje.pl/jak-zrazic-ludzi-do-turystyki-gorskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Weź udział w rajdzie Budapest-Bamako</title>
		<link>http://turystyczne-atrakcje.pl/wez-udzial-w-rajdzie-budapest-bamako/</link>
		<comments>http://turystyczne-atrakcje.pl/wez-udzial-w-rajdzie-budapest-bamako/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Oct 2008 17:42:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JanuszLis</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciekawe strony]]></category>
		<category><![CDATA[na dziko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://turystyczne-atrakcje.pl/?p=149</guid>
		<description><![CDATA[Afryka, środek pustyni, wąska szutrowa dróżka, rozklekotany samochód pozostawiający za sobą olbrzymie tumany kurzu, a w nim Ty. Wydaje Ci się, że to sen? Wcale nie. To naprawdę możesz być Ty. Wystarczy, że weźmiesz udział w telewizyjnym konkursie Travel Channel, w którym nagrodą jest udział w rajdzie charytatywnym Budapest-Bamako 2009. Kanał Travel Channel kolejny raz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_152" class="wp-caption alignright" style="width: 261px"><a href="http://turystyczne-atrakcje.pl/wp-content/uploads/2008/10/budapestbamako.jpg"><img class="size-medium wp-image-152" title="Budapest-Bamako Rally" src="http://turystyczne-atrakcje.pl/wp-content/uploads/2008/10/budapestbamako.jpg" alt="Budapest-Bamako Rally" width="251" height="125" /></a><p class="wp-caption-text">Budapest-Bamako Rally</p></div>
<p>Afryka, środek pustyni, wąska szutrowa dróżka, rozklekotany samochód pozostawiający za sobą olbrzymie tumany kurzu, a w nim Ty. Wydaje Ci się, że to sen? Wcale nie. To naprawdę możesz być Ty. Wystarczy, że weźmiesz udział w telewizyjnym konkursie Travel Channel, w którym nagrodą jest udział w rajdzie charytatywnym Budapest-Bamako 2009.</p>
<p><span id="more-149"></span></p>
<p>Kanał Travel Channel kolejny raz orgazniuje międzynarodowy konkurs, w którym nagrodą jest wyjazd na rajd Budapest-Bamako. Aby wziąć w nim udział musisz posiadać prawo jazdy, znać język angielski i czuć się swobodnie przed kamerami. Właśnie ten ostatni warunek jest najważniejszy, bo by wygrać musisz przygotować krótki film, który ma przekonać kanał Travel, że to właśnie Ty jesteś tym, kogo szukają. Weź zatem kamerę, wymyśl ciekawą prezentację trwającą nie więcej niż 2 minuty, nakręć i wyślij organizatorom do końca października.</p>
<p>Konkurs organizowany był też w zeszłym roku, a zwycięzca wystartował w Rajdzie Fiatem 126p, czyli naszym rodzimym maluchem. Przedstawiciel kanału Travel prawie ukończył Rajd, jego smamochód odmówił posłuszeństwa tuż przed metą.</p>
<p>Zobacz kilka filmów związanych z Budapest-Bamako Rally:</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/groups_videos?name=bamakospirit" target="_blank">http://www.youtube.com/groups_videos?name=bamakospirit</a></p>
<p>Więcej informacji na stronie konkursu:</p>
<p><a href="http://www.travelchannel.co.uk/b2b/default.asp" target="_blank">http://www.travelchannel.co.uk/b2b/default.asp</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://turystyczne-atrakcje.pl/wez-udzial-w-rajdzie-budapest-bamako/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ucieczka od cywilizacji do Chaty Socjologa</title>
		<link>http://turystyczne-atrakcje.pl/ucieczka-od-cywilizacji-do-chaty-socjologa/</link>
		<comments>http://turystyczne-atrakcje.pl/ucieczka-od-cywilizacji-do-chaty-socjologa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 22:36:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JanuszLis</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciekawe strony]]></category>
		<category><![CDATA[na dziko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://turystyczne-atrakcje.pl/?p=145</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy jesteśmy częścią społeczeństwa, które na każdym kroku styka się z dobrodziejstwami techniki. Telewizja, internet, telefony komórkowe to obecnie rzeczy, bez których niezwykle trudno wyobrazić sobie życie. Elektroniczne gadżety otaczają nas ze wszystkich stron, lecz czasem dobrze spróbować od tego uciec, wyłączyć komórki, pozbyć się telewizora i dostępu do informacji. Ruszyć prosto w dzicz. Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_147" class="wp-caption alignright" style="width: 182px"><a href="http://turystyczne-atrakcje.pl/wp-content/uploads/2008/10/chatasocjologa.jpg"><img class="size-medium wp-image-147" title="Chata Socjologa UW" src="http://turystyczne-atrakcje.pl/wp-content/uploads/2008/10/chatasocjologa.jpg" alt="Chata Socjologa UW" width="172" height="136" /></a><p class="wp-caption-text">Chata Socjologa UW</p></div>
<p>Wszyscy jesteśmy częścią społeczeństwa, które na każdym kroku styka się z dobrodziejstwami techniki. Telewizja, internet, telefony komórkowe to obecnie rzeczy, bez których niezwykle trudno wyobrazić sobie życie. Elektroniczne gadżety otaczają nas ze wszystkich stron, lecz czasem dobrze spróbować od tego uciec, wyłączyć komórki, pozbyć się telewizora i dostępu do informacji. Ruszyć prosto w dzicz. Nie trzeba jednak jechać do amazońskiej dżungli, żeby móc cieszyć się ciszą i spokojem. Jest tańszy i dużo łatwiejszy sposób. Wystarczy wyjechać w Bieszczady, gdzie stoi<strong> Chata Socjologa Uniwersytetu Warszawskiego</strong>, o której chciałbym Wam napisać.<span id="more-145"></span></p>
<blockquote><p>W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych powstała idea zorganizowania studenckiej bazy z dala od szumu i zgiełku &#8220;wielkiego świata&#8221;. Wybór padł na powtórnie zdziczałe i w ogóle nie zamieszkane ostępy bieszczadzkiego pasma górskiego o nazwie Otryt.</p></blockquote>
<p>Tak zaczyna się opis historii Chaty Socjologa na stronie <a title="Chata Socjologa" href="http://otryt.of.pl/" target="_blank"><strong>Stowarzyszenia Klub Otrycki</strong></a>. Chcąc zachować ścisłość chodzi o <strong>Pierwszą Chatę Socjologa, która spłonęła w 2003 roku</strong>. Trudem wielu wolontariuszy oraz ludzi dobrej woli została jednak odbudowana i w dwa lata później, znów została otwarta dla gości.</p>
<p>Dzisiejsza Chata Socjologa oferuje gościom przede wszystkim <strong>przyjazną atmosferę i klimat tworzony przez wieczory spędzane przy świecach, czy wspólne prace przy rąbaniu drewna lub noszeniu wody. Nie uświadczymy tu elektryczności</strong>, ale przecież nie tego szukają ci, którzy trafią do Chaty. Jest to zatem przede wszystkim miejsce, w którym możemy się wyciszyć od codziennego potoku informacji.</p>
<p>Na miejsce możemy dojechać autobusem PKS jadąc <strong>do Dwernika, bądź Lutowisk</strong>. Z obu tych miejscowości prowadzą trasy do Chaty, a ich pokonanie powinno nam zająć nie więcej niż dwie godziny. Trzeba więc zabrać ze sobą wygodne buty i niezbyt ciężki plecak, inaczej trasa nie będzie dla nas zbyt przyjemna.</p>
<p><!--adsense-->Jeśli już trafimy do Chaty Socjologa wcale nie musimy spędzać w niej całych dni. Okolica bowiem aż prosi się, by ją poznać i maksymalnie wykorzystać swój czas na obcowanie z naturą. W pobliżu przebiega ścieżka dydaktyczna prowadząca od Dwernika do Chmiela, a sama Chata znajduje się u zbiegu dwóch szlaków turystycznych. Warto zatem zwiedzić nieco zarówno bliższą, jak i dalszą okolicę. Wielbicielom nieskalanej przyrody polecić mogę zwłaszcza <strong>rezerwaty: Hulskie i Krywe</strong>. Pierwszy z nich ulokowany jest na terenie niemalże pierwotnej puszczy bukowo-jodłowej, którą możemy dodatkowo poznać przemierzając trasę ścieżki dydaktycznej. Drugi zaś obejmuje znacznej długości teren łąk i zarośli w dolinie Sanu. Innych być może zainteresuje <strong>cmentarz żydowski w pobliskich Lutowiskach</strong>, który należy do największych w Bieszczadach.</p>
<p>Więcej informacji na stronie Chaty Socjologa:</p>
<p><a href="http://otryt.of.pl/" target="_blank">http://otryt.of.pl/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://turystyczne-atrakcje.pl/ucieczka-od-cywilizacji-do-chaty-socjologa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

